Rowery Rzeszów

jaki-rower.pl





Autor Wiadomość
8 wrz 2016, o 20:09 Nieprzeczytany post

Posty: 51
Lokalizacja: 71-74
Sprzęt: Bottecchia107, AuthorCodex15
Jechałem po zmroku po ścieżce rowerowej z prędkością 20 km/h, czyli w tempie czysto rekreacyjnym. To droga dojazdowa przez las z osiedli mieszkalnych do Huty. Nie ma tam latarni, dlatego włączyłem przednie oświetlenie. Pomimo dużej mocy ledwo co widać i to mnie zgubiło. Po obu stronach ciągu pieszo-rowerowego hasały 2 duże psy: jeden po lewej, drugi po prawej. Na ławce siedziało starsze małżeństwo. Psy zachowywały się jak puszczone wolno. Myślę: może przejadę i mnie nie zaatakują. Niestety nie zauważyłem smyczy. Tuż przed zderzeniem właścicielka pociągnęła za smycz, a pies władował się pod przednie koło i przydzwoniłem w niego z całej siły. Oczywiście gleba i głębokie rany w kolanie i łokciu. W domu wysłano mnie na pogotowie. Stwierdzono jedynie otarcie naskórka i założono bandaż. Uczyłem się biologii i im nie wierzę. Ucierpiał także rower za 4 koła. Widać wygiętą kierownicę, zdarte siodło i lakier, ale przy takiej sile mogły pójść także inne komponenty.

Schemat kolizji:

Obrazek


Małżeństwo na ławce nic się nie odzywało, pies się bał, a ja wróciłem do domu. Kto jest winny?

Rowerzysta:
- nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze
- nie zwolnił przed psami, brak wyobraźni (a może jednak jest na smyczy?)

Właścicielka:
- zablokowała smyczą przejazd przez ścieżkę rowerową
- brak wyobraźni (przecież ten rowerzysta nie zwolni, nie widzi smyczy, pies właduje się pod koła)

Mieliście podobne sytuacje?


 
 Góra
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 





  Podatek na rowery 1%

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Korzystanie z forum oznacza akceptacje REGULAMINU
| Realizacja: Amiga Rzeszów|