Rowery Rzeszów






Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
25 maja 2016, o 13:24 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Posty: 2907
Lokalizacja: Rzeszów Reichshof רײַשע Жешув
Sprzęt: rower
Rzeszów News | 25-05-2016 napisał(a):
Do trzech mostów w Rzeszowie dobudują ścieżki rowerowe

Ratusz szuka firmy, która zaprojektuje dobudowę ścieżek rowerowych do trzech rzeszowskich mostów: Narutowicza, Lwowskiego i Karpackiego.

– Ruch rowerowy w Rzeszowie rośnie. Pojawiają się nowe potrzeby, nowe wyzwana. Nie stoimy w miejscu, wszystko ewoluuje. Wszystkie trzy mosty są starymi mostami bez wydzielonych ścieżek rowerowych.

– Chcemy, żeby rowerzyści nie mieszali się z samochodami, czy pieszymi, aby mogli swobodnie poruszać się z jednej na drugą stronę Wisłoka – mówi Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarząd Dróg w Rzeszowie.

O dwóch mostach – Lwowskim, który łączy ul. Lwowską z al. Piłsudskiego (wybudowany w 1962 r.) oraz Karpackim (popularna zapora, która powstała w 1974 r.) rzeczywiście można powiedzieć, że są to stare obiekty, ale na pewno nie o moście Narutowicza, który łączy ul. Naruszewicza z ul. Wierzbową. Ten most został wybudowany w grudniu 2013 r. za 6,7 mln zł i zastąpił starą kładkę, która była zbyt wąska.

– Tak, ale most był budowany w oparciu o dokumentację sprzed 16 lat, a ta nie przewidywała budowy na moście ścieżek rowerowych – twierdzi Magdoń.

W przypadku mostów Narutowicza i Karpackiego dobudowa ścieżek będzie możliwa po jednej stronie, w przypadku mostu Lwowskiego jest to możliwe po obu stronach. Jak ostatecznie będzie wyglądała przebudowa wszystkich obiektów, jeszcze nie wiadomo. Na to pytanie odpowiedzą projektanci, którzy mają opracować dokumentację dobudowy ścieżek rowerowych.

– Na moście Narutowicza istnieje ciepłociąg na estakadzie, który będzie można w sposób prosty i tani wykorzystać na ścieżkę rowerową – uważa Piotr Magdoń.

Z wstępnych opinii, które posiadają rzeszowscy drogowcy, wynika, że do każdego z trzech mostów będzie można dobudować ścieżki. Kiedy prace miałyby się zacząć? – Jak najszybciej. Wszystko zależy od tego, kiedy będziemy mieli projekt. Być może prace udałoby się rozpocząć jeszcze w tym roku – słyszymy w MZD.

– Chcemy, żeby projektant zobaczył, z której strony mostów ścieżki będzie można dobudować i powiązać je w jeden układ komunikacyjny. Projektantom zostawiamy wolną rękę. Chcemy, aby mosty zostały tak przebudowane, aby nie straciły też walorów wizualnych. Nie sztuka wybudować coś, a potem się tego wstydzić – tłumaczy Piotr Magdoń.

Dotyczy to szczególnie podświetlanego w nocy mostu Narutowicza, która świeci się w tęczowych kolorach. O kosztach inwestycji też na razie trudno mówić. To również będzie przedmiotem prac projektantów.

– Wszystko zależy od technologii, jaka zostanie użyta. Są dosyć drogie technologie kompozytowe, są technologie pomostowe z elementami metalowymi. Mamy przykłady z Francji – bardzo drogie, ale bardzo efektywne. To tak jak z drogą – kilometr może kosztować milion złotych, a może też i 10 mln zł – mówi dyrektor Magdoń

Źródło: rzeszow-news.pl/do-trzech-mostow-w-rzeszowie-dobuduja-sciezki-rowerowe


żeszuf stolica imitacji


 
 Góra
25 maja 2016, o 13:45 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Posty: 1154
Lokalizacja: Pobitno północ
Sprzęt: czarna perła/latający holender
Pozytywna informacja, cieszy że urzędnicy dostrzegają potrzeby rowerzystów i że chcą współpracować.




 
 Góra
25 maja 2016, o 17:08 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
BaracudaV napisał(a):
... O dwóch mostach – Lwowskim, który łączy ul. Lwowską z al. Piłsudskiego (wybudowany w 1962 r.) oraz Karpackim (popularna zapora, która powstała w 1974 r.) rzeczywiście można powiedzieć, że są to stare obiekty, ale na pewno nie o moście Narutowicza, który łączy ul. Naruszewicza z ul. Wierzbową. Ten most został wybudowany w grudniu 2013 r. za 6,7 mln zł i zastąpił starą kładkę, która była zbyt wąska.

– Tak, ale most był budowany w oparciu o dokumentację sprzed 16 lat, a ta nie przewidywała budowy na moście ścieżek rowerowych – twierdzi Magdoń.

... ktoś tu chyba kłamie w żywe oczy ...

Jak dla mnie "przeróbka" Mostu Narutowicza jest niezasadna i nieracjonalna ...

PS
kto pamięta kiedy kładka dla pieszych została zmodernizowana dla ruchu kołowego ?

PS 2
info z początku 2012 roku:
"... Szerszy most
Żeby połączenie zdało egzamin, konieczna jest także przebudowa wąskiego mostu łączącego ul. Wierzbową z Naruszewicza. Plany tej inwestycji były już gotowe, ale po ostrej krytyce projektu ze strony architektów miasto wycofało się z niedoskonałego projektu.
Nowy most miał co prawda umożliwić ruch w dwóch kierunkach (teraz ma tylko jeden pas ruchu i auta jeżdżą na przemian z lewego na prawy brzeg rzeki i odwrotnie), ale według projektu nie było na nim np. ścieżki rowerowej. M.in. dlatego radni wycofali z ubiegłorocznego budżetu 8 mln zł zarezerwowanych na jego budowę.
- Nowy projekt przygotujemy w oparciu o plan zagospodarowania – przekonuje M. Chłodnicki."


 
 Góra
25 maja 2016, o 22:43 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Posty: 2044
Lokalizacja: Rzeszów - os. Andersa
Sprzęt: Merida Kalahari 550
Jasio, tobie znowu coś nie pasuje.
Nie robili infry dla rowerzystów - źle
Teraz chcą robić też źle.



Obrazek


 
 Góra
26 maja 2016, o 09:39 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
Frodo907 napisał(a):
Jasio, tobie znowu coś nie pasuje.
Nie robili infry dla rowerzystów - źle
Teraz chcą robić też źle.

Powiedz mi, czym się ta ulica charakteryzuje czy wyróżnia spośród innych podobnych w śródmieściu, gdzie też nie ma wydzielonej infra rowerowej, że akurat na tej trzeba separować rowerzystów od samochodów ...

PS
Na innym forum już Ci wytłumaczyłem dlaczego jestem sceptycznie do tego nastawiony ... Nie przeczytałeś tego ?


 
 Góra
26 maja 2016, o 11:23 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Posty: 2044
Lokalizacja: Rzeszów - os. Andersa
Sprzęt: Merida Kalahari 550
Czytałem. Ty masz takie zdanie, ja mam inne.
W tym aspekcie się nie zgadzamy i chyba obaj mamy do tego prawo.
Ty masz swoje argumenty, ja swoje.
Mam 11 letnią córkę i wolę by przez ten most nie musiała jeździć.
Studzienki w skrajni to raz, dwa to kierowcy samochodów, którzy nie wszyscy są uprzejmi.
Jeśli w śródmieściu nie alternatywy dla ruchu nieseparowanego tak na mostach jest.
Dla mnie to mało przyjemne jak mijam stojące w korku samochodu wdychających ich spaliny.
Kładka kilka metrów w bok to czystsze powietrze, i dla większości rowerzystów większa zachęta by wsiąść na rower jadąc do szkoły, pracy.
Ty czy ja jesteśmy wstanie pojechać nawet Piłsudskiego w godzinach szczytu, co nie oznacza przecież że tak pojadą inni.
Pisałeś tez coś o Karpackim.
Na jezdni powyżej 70tki, a chodnik ma 2 metry.
Czyli kładki tam niepotrzebne?



Obrazek


 
 Góra
26 maja 2016, o 20:49 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
Frodo907 napisał(a):
Czytałem.
Mam 11 letnią córkę i wolę by przez ten most nie musiała jeździć.
Studzienki w skrajni to raz, dwa to kierowcy samochodów, którzy nie wszyscy są uprzejmi.
Jeśli w śródmieściu nie alternatywy dla ruchu nieseparowanego tak na mostach jest.
Dla mnie to mało przyjemne jak mijam stojące w korku samochodu wdychających ich spaliny.
Kładka kilka metrów w bok to czystsze powietrze, i dla większości rowerzystów większa zachęta by wsiąść na rower jadąc do szkoły, pracy.
Ty czy ja jesteśmy wstanie pojechać nawet Piłsudskiego w godzinach szczytu, co nie oznacza przecież że tak pojadą inni.
Pisałeś tez coś o Karpackim.
Na jezdni powyżej 70tki, a chodnik ma 2 metry.
Czyli kładki tam niepotrzebne?

Czytałeś ale już nie odpowiedziałeś ...

Ale za mostem i przed mostem córka będzie musiała już po jezdni ... i tam już się da jechać ?
Argument, że jest tam miejsce na separację ruchu czyli kładkę to ją "sobie" zrobimy jest delikatnie mówiąc słaby.
Studzienki ? Niemożliwe do poprawienia ?
Wydać np. 2 mln zł (strzelam z tą kwotą) za 50 m jazdy w trochę czystszym powietrzu - naprawdę racjonalnie wydatkujesz pieniądze ;-)

Tak - pisałem coś o Karpackim, ale chyba nie doczytałeś i nie zrozumiałeś jaki sens miała moja wypowiedź. A na pewno nie podnosiła ona racjonalności budowy tam kładki. Więc to pytanie nie jest w ogóle zasadne ...

PS
Kolego, jeśli "boisz" o córkę na ulicy o takim charakterze to coś jest nie tak w naszym mieście ...
I wcale nie jest to wina braku infrastruktury ...


Zróbmy coś by ruch w mieście rowerem był bezpieczny, by nie trzeba było w takich miejscach jak Wierzbowa, Narutowicza i Naruszewicza czy inne ulice, np. jak planowany łącznik na Nowym Mieście (w rejonie Millenium) "spychać" rowerzystów w imię bezpieczeństwa czy przepustowości z jezdni ...
Bo separacja ruchu wcale nie jest konieczna w wielu przypadkach. A czasem, co zabrzmi jak herezja, jest wręcz szkodliwa ...

PS 2
Kasa miejska nie jest studnią bez dna ...
To, że zostanie wydane z niej 2 mln na tą inwestycję oznacza, że nie będzie już środków na wiele innych, równie ważnych a być może istotniejszych "tematów" ze względu na całościowe spojrzenie na miejsce komunikacji rowerowej w mieście ...

PS 3
A czemu bez kładki na wiadukcie Tarnobrzeskim ? Nie ma miejsca ? Jest tam bezpiecznie ? Czystsze powietrze w porównaniu z Narutowicza ? Studzienki są tam OK ?

Kiedy prace miałyby się zacząć? – Jak najszybciej. Wszystko zależy od tego, kiedy będziemy mieli projekt. Być może prace udałoby się rozpocząć jeszcze w tym roku – słyszymy w MZD.
Niezły żart, w stylu Magdonia ...


 
 Góra
26 maja 2016, o 22:24 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia

Posty: 1116
Lokalizacja: Słoikowo
Sprzęt: stary zardzewiały trup
jasiop napisał(a):
A czasem, co zabrzmi jak herezja, jest wręcz szkodliwa ...

Bo to jest herezja.
================

Na tych dodatkowych konstrukcjach powinny powstać chodniki, a ddr zrobić na obecnych chodnikach, bo znowu będzie 100 punktów kolizji.




 
 Góra
27 maja 2016, o 12:08 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Posty: 2044
Lokalizacja: Rzeszów - os. Andersa
Sprzęt: Merida Kalahari 550
Ok. Żeby nie wyszło że jest prosamochodowy.
Jakie rozwiązania zamiast kładek proponujecie.
Rozumiem że most Narutowicza do przebudowy, tylko jak? Bo schowanie samych studzienek chyba nie wystarczy by wygospodarować odpowiednią szerokość by samochody bezpiecznie wyprzedzały rowerzystów. Chyba że chodzi o to by samochody jechały za rowerzysta bez możliwości wyprzedzenia.
Co z mostem Karpackim (zaporą)
Jasio, najwidoczniej nie zrozumiałem twojej wypowiedzi na drugim forum. Możesz mi to bardziej łopatologicznie? Wychwyciłem że chodnik ma 2 metry, a na jezdni powyżej 50 km/h. Czyli chodzi Ci o to że można tam jechać po chodniku zgodnie PoRD?. Ale kontekst wypowiedzi jest taki że kładki tam niepotrzebne. Tak ja zinterpretowałem, czytając bezpośrednio po poście na temat Narutowicza.



Obrazek


 
 Góra
27 maja 2016, o 17:09 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
Frodo907 napisał(a):
... schowanie samych studzienek chyba nie wystarczy by wygospodarować odpowiednią szerokość by samochody bezpiecznie wyprzedzały rowerzystów ...

Jasio, najwidoczniej nie zrozumiałem twojej wypowiedzi na drugim forum. Możesz mi to bardziej łopatologicznie? Wychwyciłem że chodnik ma 2 metry, a na jezdni powyżej 50 km/h. Czyli chodzi Ci o to że można tam jechać po chodniku zgodnie PoRD?. Ale kontekst wypowiedzi jest taki że kładki tam niepotrzebne.

Czemu się akurat tych studzienek "uczepiłeś" ? Dziś byłem tam i są one jak setki (tysiące) innych na naszych ulicach.


- Może jak się wczytasz to zrozumiesz:

Ben pisze:
Pomysł bardzo dobry, szczególnie jeśli chodzi o mosty Karpacki i Lwowski, po których przejazd rowerem jest albo niezgodny z przepisami (po chodniku) ..
.
jasiop
Na Karpackim chodnik ma 2 m i prędkość pow 50 km/h ...

Benowi przedstawiłem tylko obowiązujące przepisy bo ich chyba nie zna ...


 
 Góra
27 maja 2016, o 17:26 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
korni napisał(a):
jasiop napisał(a):
A czasem, co zabrzmi jak herezja, jest wręcz szkodliwa ...

Bo to jest herezja.

1 Czy separacja winna być stosowana zawsze jeśli pozwalają na to warunki terenowe ?
2 Jaki ma wpływ ruch rowerowy na zasadach ogólnych, czyli po jezdni na "styl jazdy" pozostałych uczestników ruchu ?


 
 Góra
27 maja 2016, o 17:37 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
Pokrótce: jaki był zamysł mojej wypowiedzi, że czasem separacja jest szkodliwa (w sensie: niepożądana, nieracjonalna czy niezasadna) ?

I
Efekt skali.
Jasne jest, że przy wzroście ruchu rowerzystów liczba wypadków rośnie (jest to nieuniknione), ale jak pokazuje rzeczywistość względne bezpieczeństwo wzrośnie i to znacznie - i działa to w samoczynny sposób !!! Po prostu coraz to większa liczba rowerzystów "wymusza" na kierowcach zdecydowanie bardziej bardziej "odpowiedzialny" i styl jazdy i przekłada się to bardzo na ogólny wzrost bezpieczeństwa wszystkich i to na wszystkich ulicach, bowiem kierowców nie przyzwyczaja się (separując poniekąd na siłę i budując tylko gdzie popadnie DdR-y) do tego, że są zawsze jedynymi uczestnikami ruchu.

II
DdR-y buduje się, ale nie zawsze i nie wszędzie (bo nie ma takich możliwości czy sensu).
W zależności od rodzaju i natężenia ruchu samochodowego zalecane są różne rozwiązania dotyczące ruchu rowerów na drogach, i tak:
1. przy znacznym ruchu samochodów, a zwłaszcza pojazdów "gabarytowych" (autobusy, ciężarówki) oraz przy prędkościach powyżej 50 km/h zaleca się stosowanie całkowitej separacji rowerzystów od jezdni - czyli wydzielone poza nią DDR lub ciągi rowerowo-piesze
2. przy umiarkowanym natężeniu ruchu zaleca się wyznaczenie na jezdni specjalnych pasów ruchu dla rowerów (szer. 1,5m)
3. w przypadku w miarę małego ruchu aut nie stosuje się w zasadzie specjalnych udogodnień dla rowerzystów - poruszają sie oni po jezdni na tzw. "zasadach ogólnych"
W Europie coraz bardziej kładzie się nacisk na bezpieczne i odpowiedzialne "współdzielenie" ulic przez wszystkich uczestników ruchu, począwszy od kierowców, przez rowerzystów a skończywszy na pieszych.

III
Gdzie zachodzi zdecydowana większość wypadków (kolizji) samochód - rower ? Wcale nie są to jezdnie (ulice) !!! Zdecydowana większość tzw. zdarzeń drogowych z ich udziałem to przejazdy rowerowe czy miejsca włączania się do ruchu - zjazdy z DdR na jezdnię !
Czyli paradoksalnie mówiąc to ścieżki rowerowe - a precyzyjniej mówiąc to obszar przejazdów stwarza obecnie największe zagrożenie. Jak pokazują doświadczenia innych krajów (polskie statystyki też to w pewnym stopniu potwierdzają) jazda rowerzysty na jezdni jest bardziej dla niego bezpieczna i komfortowa - oczywiście w przypadku gdy pozostali uczestnicy ruchu - tzn. kierowcy pojazdów samochodowych stosują się do przepisów oraz do tzw. zdrowego rozsądku ...
Ścieżki rowerowe nie są antidotum na wszystkie bolączki w ruchu rowerowym - nie da się ich zrobić wszędzie ! A przejazdy rowerowe, wedle wszystkich wszystkich statystyk są właśnie najbardziej "wypadkowymi" miejscami i nie zabezpieczają wogóle przed najczęstszym powodem wypadku - czyli nieustąpienia pierwszeństwa (zderzenia boczne) ...
Rowerzysta winien mieć możliwość jazdy po jezdni, gdy tylko warunki drogowe i charakter ruchu w danym miejscu na to pozwala. Rowerzysta jadący po jezdni (i przekraczający w ten sposób skrzyżowania) jest zdecydowanie lepiej widoczny i "przewidywalny" dla pozostałych uczestników ruchu.


 
 Góra
8 cze 2016, o 17:10 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
Frodo907 napisał(a):
Rozumiem że most Narutowicza do przebudowy, tylko jak?

Ponawiam: a czemu nie Wiadukt Tarnobrzeski ?

Frodo, stworzyłem tak na szybko coś takiego:

Dość obiektywne kryteria zasadności separacji ruchu (każde można punktować 0-1-2).
Im więcej punktów tym większa zasadność separacji.
1 dopuszczalna prędkość pow. 50 km/h
2 ruch pojazdów wielkogabarytowych (autobusy, ciężarówki)
3 bus pasy (dot. zakazu ruchu rowerów)
4 natężenie ruchu samochodów (małe, średnie, duże)
5 natężenie ruchu rowerów (małe, średnie, duże)
6 utrudniona możliwość wyprzedzania przez inne pojazdy
5 uciążliwe nachylenie jezni (wzdłużne)
7 inne ...

Możesz oczywiście dodać własne punkty i zrób wtedy sobie prostą, szybką kalkulację tych kryteriów dla Narutowicza i w. Tarnobrzeskiego ...


 
 Góra
8 cze 2016, o 18:40 Nieprzeczytany post
Członek Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Posty: 2907
Lokalizacja: Rzeszów Reichshof רײַשע Жешув
Sprzęt: rower
Narutowicza to jedyne miejsce gdzie da się to zrobić na istniejącej infrastrukturze.
Osobna przeprawa z DDR jest tam niezbędna. Przy wyjeździe z CPR obok sanepidu tworzą się bardzo niebezpieczne sytuacje miedzy rowerzystami/samochodami i pieszymi. Osobiście chętnie bym korzystał z nowego mostu jeśli tylko powstanie i na innych tez pomimo to że dobrze daję sobie radę w ruchu ulicznym.


żeszuf stolica imitacji


 
 Góra
8 cze 2016, o 19:55 Nieprzeczytany post

Posty: 596
Lokalizacja: Rzeszów
BaracudaV napisał(a):
... Narutowicza to jedyne miejsce gdzie da się to zrobić na istniejącej infrastrukturze.
... Osobna przeprawa z DDR jest tam niezbędna.
.... przy wyjeździe z CPR obok sanepidu tworzą się bardzo niebezpieczne sytuacje miedzy rowerzystami/samochodami i pieszymi.

- a jak się nie da na istniejącej infrastrukturze ? i będzie to kosztować np 2 mln zł ?
- a na Wiadukcie Tarnobrzeskim nie jest niezbędna ?
- bo jest to chu...wo zaprojektowane !


 
 Góra
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona



cron


  Podatek na rowery 1%

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Korzystanie z forum oznacza akceptacje REGULAMINU
| Realizacja: Amiga Rzeszów|